Tuesday, 7 October 2014

Rudzielce dwa..












Oj ostatnio dluga za mna chodzil liski, oczywiscie takie do przytulania. Wszystko za sprawa
swietnego sklepu jaki sie otworzyl tu na wyspach( w Polsce juz sa od jakiegos czasu, z tego co wiem to w Warszawie) .  Slyszalyscie?Bylyscie  w Tiger?.Fajne mozna wychaczyc tam ''perelki''.Ostatnim hitem w tym sklepie byly lisy...doslownie wszedzie, na poduszkach, na lunch-box(w to sie rowniez zaopatrzylam) na tacach,,,doslownie wysyp...

Moje liski sa zupelnie inne ale rowniez koloru rudego,troszke pokraczne ale do przytulania idealne:) Troszke ciezko bedzie mi sie ich pozbyc ,,no ale coz...wyjsci nie mam,,uszyje kolejne,













Pozdrawiam serdecznie


Saturday, 4 October 2014

Skrzaty dwa...

Moje dwa skrzaty sa u gory, starszy sprzata a mlodsza spi, uff chwila spokoju,Niestety zamiast zabrac sie za sprzatanie domu,choc lekkie jego ogarniecie wczorajszego rozgardiaszu usiadlam przy maszynie. Korzystam poki jest mi to dane,. Jula zaraz wstanie i trzeba bedzie poswiecic jej cala swoja uwage, Takie malenstwo a uwierzcie mi spi tylko max.30 min. dziennie . Skubana broni sie przed snem ,marudzi, placze i nie spi. Spacerow w wozku nie znosi,,ubierana i wozona protestuje, czy Wy tez tak mialyscie z Waszymi pociechami ??

Dzisiaj wyszylam dwa skrzaty. Polubilam je ale niestety leca one do Anglii..



Pozdrawiam slonecznie u nas tego slonca jest dzisiaj wyjatkowo duzo:)

Friday, 3 October 2014

O szyciu slow kilka

I mnie tez zlapala '' mania '' szycia. Tak naprawde z maszyna zaprzyjaznilam sie jakis czas temu ,choc ciagle jestem laikiem w tej kwesti , uwielbiam szyc.  Wlasnie tez czas przy maszynie jest tylko moj, dla mnie, bez dzieciakow,codziennego rogardiaszu i obowiazkow domowych- odcinam sie ,nie istniej dla nikogo, jestem tu i teraz sama dla siebie. Odpoczywam , odprezam sie a obowiazki domowe na ten czas przejmuje tata (Pan maz). Lubie te chwile kiedy nie slysze; ''Mamo chce platki'' ''mamo kanapke prosze'' i do tego dochodzi  placz mlodej bo ma narobione w pampersie..mnie nie ma....tatus przejmuje stery:)





Moja mloda skonczyla dzisiaj 3 miesiace i tydz., jest kochana,,taka jaka sobie wyobrazalam ,ze bedzie jak byla w brzuszku.Uwielbiam swoja rodzinke i ten chaos w ciagu dnia..choc chwile ''wolnosci''cenie sobie rownie bardzo:) a w tym czasie powstaja rozne ''przytulaki''







Pozdrawim jesiennie i deszczowo ,choc w dobryn nastroju:)

Thursday, 2 October 2014

Witajcie

No i przyszla chwila na mnie,,tak wlasnie..to moj pierwszy post,pierwsze blogowanie i pierwsze dzielenie sie z Wami tym co mnie inspiruje(podobnie jak Was) ,co mnie nakreca do dzialania i powoduje ,ze mam w sobie tyle power(u) o ktorym wczesniej nie mialam pojecia ..Blog ten powstaje z milosci do rzeczy pieknych, do kochanych dzieciaczkow i zycia codziennego,Wlasnie tutaj bede sie z Wami dzielila swoimi pracami,szyciem ,grafika etc...,a wiec Zapraszam






Kartka z kalendarza powstala na zamowienie dla przemilej osobki,,mam nadzieje,ze bedzie Ona zadowolona:)
POzdrawiam Wszystkich