ja z pewnoscia. Jak dzis pamietam te swoje male marzenia, piekna syknia,cudowny zamek i korona na glowie, oczywiscie z biegiem lat wszystko sie zacieralo i niestety juz nie potrafilam ''tak pieknie marzyc'' ale dla mnie byly to najcudowniejsze lata dziecinstwa , beztroskie marzenia i zabawy. Budowanie zamkow z piasku,bunkrow z koezankami, niczym chlopczyca skakanie po plotach. Dalabym wiele aby moc cofnac czas,choc to co mam teraz nie zamieniaabym na nic innego,cudowne dzieci , kochany maz -jednym slowem piekne zycie:) Tym bardziej,ze po 9 latach ponownie zostalismy szczesliwymi rodzicami cudnej dziewczynki:) I chyba po czesci to jej zasluga,ze tkwimy w tematyce naszych malych pociech
Serdecznie pozdrawiam


